Artykuł sponsorowany
Bezodpływowy zbiornik czy przydomowa oczyszczalnia — co naprawdę zmienia wybór na działce bez kanalizacji

Na działce bez dostępu do sieci kanalizacyjnej właściciele domów stają przed koniecznością samodzielnego zarządzania ściekami. Wybór sprowadza się zazwyczaj do dwóch rozwiązań, z których każde charakteryzuje się odmienną specyfiką techniczną. Decyzja o magazynowaniu zanieczyszczeń w bezodpływowym zbiorniku lub ich biologicznym oczyszczaniu w przydomowej instalacji rzutuje na późniejsze koszty eksploatacji. Zastosowany system wpływa również na sposób zagospodarowania przestrzeni wokół budynku. Wymaga to dokładnego przeanalizowania warunków gruntowych, wielkości posesji oraz przewidywanego zużycia wody przez domowników.
Jak działa bezodpływowy zbiornik na ścieki?
Szambo bezodpływowe stanowi całkowicie szczelną konstrukcję zakopaną w gruncie, która służy wyłącznie do gromadzenia nieczystości. Z tego pojemnika nie ma żadnego odpływu, co oznacza, że ścieki z domowych sanitariatów i sprzętów AGD pozostają wewnątrz aż do momentu ich wypompowania. Działanie to wymusza podpisanie stałej umowy z koncesjonowaną firmą asenizacyjną. Użytkowanie takiego układu wiąże się z koniecznością wywozu zawartości średnio co kilka tygodni lub miesięcy, w zależności od pojemności komory i intensywności zużycia wody. Polskie normy sanitarne zakładają, że odbiór powinien następować przynajmniej raz na kwartał. W domach z dużym zapotrzebowaniem na wodę wozy asenizacyjne muszą pojawiać się na posesji znacznie częściej.
Konstrukcje z betonu powoli ustępują miejsca nowoczesnym tworzywom sztucznym. Zbiorniki z laminatów poliestrowo-szklanych wyróżniają się całkowitą odpornością na korozję oraz doskonałą szczelnością, co zapobiega przenikaniu zanieczyszczeń do gleby. Wykorzystanie takich materiałów przyspiesza proces posadowienia pojemnika w wykopie. Dostarczając klientom atestowane szamba ekologiczne na Dolnym Śląsku i w województwie lubuskim, firma Maro opiera produkcję właśnie na takich lekkich, trwałych kompozytach. Od strony formalnej montaż bezodpływowego zbiornika napotyka niewiele barier, o ile inwestor zachowa minimalne odległości. Prawidłowa lokalizacja wymaga odsunięcia instalacji na odległość 5 metrów od okien budynku i 15 metrów od ujęcia wody pitnej.
Jakie warunki musi spełniać przydomowa oczyszczalnia?
Systemy biologicznego rozkładu zanieczyszczeń działają na odmiennej zasadzie, ponieważ ich celem jest neutralizacja i rozs ączenie cieczy bezpośrednio w obrębie posesji. Przydomowa oczyszczalnia ścieków składa się z osadnika gnilnego i drenażu rozsączającego, gdzie przebiegają kolejno procesy beztlenowe i tlenowe. W pierwszej fazie specjalne szczepy bakterii rozkładają stałe zanieczyszczenia w głównej komorze. Oczyszczona woda trafia następnie do systemu rur perforowanych, by ostatecznie doczyścić się w warstwie gleby. Prawidłowe funkcjonowanie układu wymaga zachowania minimum 1,5 metra odległości między drenażem a lustrem wód gruntowych. To kluczowy wymóg techniczny, którego niespełnienie grozi cofaniem się cieczy i awarią całej biologicznej infrastruktury.
Zbyt wysoki poziom wód gruntowych nie wyklucza całkowicie inwestycji, ale zmusza do budowy kosztownych nasypów lub zastosowania odrębnych przepompowni. Decyzja o montażu oczyszczalni zależy od odpowiedniej przepuszczalności gruntu oraz odpowiednio dużej powierzchni działki. Układ drenażowy dla czteroosobowej rodziny zajmuje kilkadziesiąt metrów kwadratowych terenu, na którym nie można sadzić głęboko korzeniących się drzew ani wylewać betonowych podjazdów. Utrzymanie wysokiej sprawności oczyszczania opiera się na regularnym dozowaniu biopreparatów oraz corocznych przeglądach osadnika. Przed rozpoczęciem prac ziemnych inwestor musi zweryfikować zgodność projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i dokonać zgłoszenia w starostwie.
Co wybrać do domu sezonowego, a co do całorocznego?
Częstotliwość korzystania z budynku mieszkalnego jest podstawowym czynnikiem przy wyborze odpowiedniej technologii sanitarnej. Bezodpływowy zbiornik sprawdza się najlepiej w domkach letniskowych oraz budynkach odwiedzanych sporadycznie. Niskie zużycie wody w takich miejscach przekłada się na bardzo powolne napełnianie komory, co radykalnie redukuje opłaty za usługi wozów asenizacyjnych. Mniejsze nakłady inwestycyjne i prostota wykonania wykopu stanowią dużą zaletę przy inwestycjach o ograniczonym budżecie. Brak konieczności instalowania rozległego drenażu pozwala zachować nienaruszony układ ogrodu i istniejącej zieleni.
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku nieruchomości zamieszkiwanych bez przerw przez kilkuosobową rodzinę. Dla obiektów całorocznych własna oczyszczalnia ścieków okazuje się zdecydowanie bardziej rentowna ze względu na bardzo niskie koszty eksploatacji. Pomimo wyższego kosztu początkowego, brak comiesięcznych rachunków za wywóz nieczystości sprawia, że różnica w cenie sprzętu zwraca się po kilku latach. Cena samej instalacji nie powinna być zatem jedynym kryterium decyzyjnym. Inwestorzy analizują dostępną przestrzeń, warunki wodno-gruntowe oraz jakość wykonania wybranego sprzętu. Właściwy dobór pojemności i technologii zabezpiecza środowisko naturalne i gwarantuje sprawne odprowadzanie ścieków z każdego typu posesji.



